sobota, 5 października 2013

Bezdomna i szczęśliwa!

2 dni do wylotu...
Od kilku dni nie jestem już studentką oraz stałam się bezdomna (wymeldowałam się na stałe). Dziwne uczucie - ważny, symboliczny krok :)
Wszystkie sprawy pozamykane, pozostało wpakować swój dobytek do walizki i wyruszyć na podbój świata.
Zadziwiającym jest fakt, iż stres praktycznie całkowicie ustąpił miejsca pewności, że robię jedyny słuszny krok w swoim życiu. Zero obaw, wątpliwości... myślałam, że im bliżej wyjazdu, tym będzie mi trudniej, a tu proszę - jest na odwrót! I oby tak już zostało, bo ten stan mi służy :)
Jestem pewna, że nie chciałabym dłużej studiować, ani dłużej być w tym miejscu, którym jestem.
Nie było mi źle, oj nie! Ostatnimi czasy miałam "życie jak w Madrycie", a mimo to, potrzebuję zmian i to natychmiast. Nie będą one proste, mogą okazać się totalnym niewypałem, ale umarłabym zostając w obecnej stagnacji.
Myślałam, że będę miała problem z opuszczeniem obecnego życia, jednak co dnia bardziej jestem przekonana, że niczego mi tu nie będzie żal (poza przyjaciółmi).
Wszędzie widzę szarość, miernotę i  i rozpadającą się rozpacz. Nie widzę tu swojej przyszłości. Możecie mnie nazwać pesymistką, czarnowidzką, cokolwiek - ja mam w głowie póki co jedno - uciec jak najdalej.
Nie wykluczam, że jeszcze zapłaczę i zatęsknię, że zmienię punkt widzenia. Powiem więcej - ja sobie tego życzę. Potrzebuję po prostu nabrać dystansu zza granicy, COŚ zrobić ze swoim życiem.
Wolę kochać i tęsknić swoją ojczyznę z daleka, niż biadolić i jęczeć na miejscu, że chcę czegoś innego.
  

It's easier to leave than to be left behind

3 komentarze:

  1. Zmiany są potrzebne! Bo zawsze lepiej żałować, że się coś zrobiło niż żałować że się czegoś nie zrobiło !! :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, wolę żałować, że spróbowałam, niż do końca życia marzyć "co by było gdybym się odważyła". Tobie także życzę powodzenia w Detroit :-)

      Usuń
  2. "Wolę kochać i tęsknić swoją ojczyznę z daleka, niż biadolić i jęczeć na miejscu, że chcę czegoś innego." - zdecydowanie! też chcę żyć według podobnej zasady w przyszłości!
    jeszcze co prawda nie doszłam do etapu "ja w Ameryce", ale mam nadzieję, że dobrze trafiłaś. :))

    OdpowiedzUsuń